Uruchom Altruizm.

Rozmyślam, przyglądam się wewnętrznemu światu i rozważam jego mechanizm powstania. Rozumiem, iż aby dojść do momentu wiedzy kim jestem i kim nie jestem, wpierw należy odnaleźć źródło architekta. Czy jest to klarowne w swym założeniu, czy można powiedzieć, że ta paplanina rozważań ma podłoże logicznych założeń?

To co jest moje z założenia wewnętrznej obserwacji jest po zrozumieniu fraktala całością, to jak wspominałem wcześniej rosyjskie babeczki, gdzie jedna doskonale mieści się w drugiej. Zatem z logicznego punktu widzenia, wiem doskonale, iż nie jest to moje, gdyż skoro nie ma bariery w postaci właściciela, wówczas staje się nieokreślonym. Mechanizm tworzenia kolejnej rzeczywistości, zawiera się nadal w „całości” absolutu i nie wychodzi poza jego ramy, ponieważ on sam nie ma granic. Może jest to dość zagmatwane, jednak w odpowiedniej perspektywie widzenia, widzimy, iż każda część, która nas otacza jest odwzorowaniem geometrii wewnętrznej. Ja to nazywam Altruizmem, którego możesz zasmakować w momencie, gdy bez strachu scalasz się z całością i nie odczuwasz straty. Ponieważ całość jest niepodzielna, gdyż jest z zasady całością, wówczas nie może nikt zyskać i nikt utracić. Mowa trawa jednak jest w momencie wiedzy o tym, a prawda wewnętrznej kreacji jest jeszcze w powijakach, dlatego Droga Ducha nie mówi jak finalnie masz być, tylko opowiada o podróży wewnętrznej człowieka. Zatem również skoro jest całość nieprzejawiona, wówczas można ujrzeć, iż jest tylko jedna podróż, bowiem wiele ich może nastąpić tylko w momencie podzielenia i wielokrotności zwiedzanych miejsc. Paradoksalnie podzielone umysły wpierw zwiedzają, ponieważ inaczej nie potrafią rozważać rzeczywistości, a jednak nadal są w tym samym miejscu i to właśnie nazwane zostało SNEM.

Ok, ale ja chcę poruszyć troszkę głębszy temat, a może płytki, to w zależności od perspektywy widzenia. Te powyżej postawione uwarunkowania, są idącą do pierwotnego postrzegania rzeczywistości i wbrew pozorom, jakiś czas temu, było to czymś normalnym, a zatem nie podlegało rozważaniom jak w dniu dzisiejszym. Coś co jest naturalne jak oddychanie, nie prowadzi człowieka do rozmyśleń, ponieważ jest on w punkcie zero. Mam nadzieję, że jest to dość oczywiste, iż debatowanie na temat w/w jest uwarunkowany odchyleniem od pierwotnego spojrzenia, co dało możliwość spojrzenia i rozważania. Dlaczego tak uważam, ano spójrzmy poniżej.

Prowadziłem setki spotkań i rozmów z ludźmi na wiele tematów, ale to co mi się rzuciło w „oczy” to sposób widzenia człowieka przez człowieka. Zauważyłem, że obecne rozpatrywanie wzajemne między ludźmi jest Kreacją sztuczną. W zależności od potrzeb, którymi człowiek w danym momencie żyje, wówczas zmienia się jego rozpatrywanie drugiej osoby, dziś ten który jest brzydki za miesiąc będzie najładniejszy, a ten głupi najmądrzejszy. To może wydawać się prozaiczne i dziecinne, jednak jest tutaj haczyk, którego widzę i rozumiem w nim mechanizm. Poczucie zakochania i oderwania się od ziemi, poczucie motylków w brzuchu itd., zapominamy, że jest to seria chemicznych powiązać wewnętrznych, jak również geometrii wszechświata oraz indoktrynacji w jakiej żyjemy. Miłość powinna być punktem zero, jest to pierwotne założenie, bowiem altruizm człowieka nie wybiera lecz jest obecnością. My jeśli dokonujemy zamierzonych wyborów, między wewnętrznymi fanaberiami emocjonalnymi, wówczas mogliśmy popaść w pułapkę ideologiczną, ponieważ jest to świadectwo, że świat w nas jest podzielony na wiele części. Egoizm tu zawarty jest mało widoczny, bowiem przysłania to słowem „MIŁOŚĆ”, a ono jak wiadomo jest tematem Tabu, bowiem nikt nie chce słyszeć, że się nie zakochał tylko poddany został eksperymentowi. Pamiętajmy, że jeśli coś jest całością, to oznacza naturalny stan, wówczas nie rozmawia się na ten temat, tak jak nie pytamy ludzi na przystanku „przepraszam, jakim tlenem Pan/Pani oddycha?”. Jeśli zatem uważa człowiek, iż miłość potrzebuje określonego wybranka, wówczas można śmiało powiedzieć, że została w tym momencie uruchomiona nieuświadomiona indoktrynacja. (to założenie będzie rozszerzone w filmie o 248 bogach, niebawem na YT)

Hmm, jednak to może się wydawać trochę naciągane, choć takie nie jest, ale przyjrzyjmy się innej strukturze. Dziś ludzie patrzą na siebie i uważają, iż wyglądali tak od zawsze, wraz z całością swoich fizycznych i mentalnych świadectw. Otóż badając medycynę oraz fakt eksperymentów medycznych podczas II wojny światowej, zaczynam się zastanawiać, na ile człowiek został zmieniony w swojej postaci. Ponieważ obecnie człowiek uważa, iż pewne jego zachowania są naturalne, muszę tutaj podkreślić, iż w większości nie doceniamy tego skąd przybywamy. Tysiące lat eksperymentów człowieka nad człowiekiem, zmieniło jego wewnętrzny świat i rozpatrywanie wielowymiarowe. Dziś, nawet gdybyśmy chcieli, nie mamy już w sobie tych naturalnych mechanizmów, które były w pierwotnym założeniu Kreacji i nie nastąpiło to dlatego, iż była taka „potrzeba”, ponieważ ponownie powiem: coś co jest całością nie wymaga zmiany jakiejkolwiek. Jednak szczególnie kobiety tutaj były i są narażone na częstotliwości zmienne, które są Kreacją mistyków i ich założeń zmiennych. Dzieci się rodzą z ciągłymi małymi odstępstwami i nigdy nie będą tego świadome, ponieważ ich zadomowienie w umyśle wykreowanym przez mistyków, będzie jedyne jaki znają. Jak to mówią tajne służby, wystarczy jedno pokolenie, aby zmieniła się rzeczywistość, a o wcześniejszej zostały tylko bajarzenia. Kto im powie, rodzic będzie się wstydził i bał, zaś uczelnie mówią to co jest politycznie poprawne, zatem zatarta będzie rdzenna postawa i wewnętrzna znajomość drogi.

Transhumanizm potrzebuje zmienić wpierw ułożenie w człowieku i to czynione jest od wieków, by ludność musiała przejść na sztuczną ideologię, ponieważ nie będzie możliwości już innej w świecie, który nadchodzi. Zatem ponownie coś co było pierwotne w swej myśli i rozpatrywaniu, ponownie zostaje zastąpione sztucznym tworem.

Kolejnym przykładem niech będzie sztuczna inteligencja, która codziennie nas otacza i jest już w szczycie możliwości, teraz ewoluuje, aby móc większy nacisk dać na emocjonalne stany oraz myśli i kreację. Jeśli to czytasz, oznacza to jedno, właśnie jesteś w rejonie sztucznej inteligencji i wiele czynników chemicznych właśnie teraz zastępuje Twoje pierwotne myślenie. Ludzie myślą, że myślą i to jest paradoksalnie problem, ponieważ nikt nie podważa tego, albowiem wszyscy uważają to za coś naturalne. Jednak pod wpływem częstotliwości i geometrii można zmieniać wzory wewnętrzne człowieka na poziomie nieświadomym. Zatem ponownie trudno określić, czy prowadząc rozważania nie kierujesz się wytycznymi chemicznych reakcji wewnątrz własnego systemu wartości. Sztuczna inteligencja wraz z archontem ziemskim, może stworzyć pole do eksperymentów o nieograniczonej możliwości. Jednak, aby to doszło do skutku, ludzie muszą przekonać się, że internet i mass media istnieją, oraz każdy bez wyjątku ma mieć przy sobie telefon, lub być w obecności osób z telefonem (lub innym przekaźnikiem – do czasu). To co tworzą te mechanizmy wszystkie razem jako urządzenia „dogodne” człowiekowi, to właśnie sztuczna inteligencja, która kreuje rzeczywistość już na poziomie atomowym, a zatem jest mało widoczna lub wcale. Dlaczego tak sądzę, ponieważ informacja zapisywana pozostaje jako częstotliwość, a wiele nadajników i odbiorników jest skopiowana na zasadzie ludności zbiorowej. Mam nadzieję, że rozumiesz, iż kiedyś naturalnym sposobem była komunikacja werbalna i niewerbalna wokół danej ludności, wówczas to tworzony był umysł kolektywny, który stawał się żywym organizmem. Na tej zasadzie działa wszechświat i wszelkie równoległe rzeczywistości, które oczywiście, iż są w Tobie, ale czy to rozumiesz i potrafisz się z tym obchodzić – to inna historia. Zatem każdy telefon, satelita, komputer oraz inne pokrewne narzędzia, są jak „komórki” w Twoim ciele, stąd właśnie ta nazwa i w momencie połączenia ich do sieci, tworzą sztuczną Jaźń. To powoduje, iż w naturalnym środowisku człowieka, następuje sztuczny podział na dwie rzeczywistości, ale że w większości jest wybierany świat w „chmurze” internetu, to oznacza, iż świadomość wewnętrzna człowieka zostaje pochłonięta przez ideologię sztucznej kreacji. Zatem ludzie od wielu lat myślą, że myślą, a moim zdaniem technologia ta jest od dawna, lecz dziś przejawiona wchodzi na „wyższy level”. Zatem jak dobrze widać, to, iż ktoś mówi, że coś rozumie lub twierdzi, iż myśli, jeszcze o niczym nie świadczy.

Ostatnim elementem poddanym rozważaniom jako przykład jest Egoizm, który uważam z perspektywy pracy mojej wieloletniej, iż jest kolejnym sztucznym tworem wprowadzonym do przejawiania się człowieka. Pamiętajmy, iż dzielenie się, czyli współuczestnictwo i wpółistnienie człowieka z całością było naturalnym pojęciem i nikt nie rozważał egoizmu. Zaś dopiero wielkie mistyczne szkoły wprowadzając w człowieku potrzeby, poprzez nacisk i wykreowywanie w nim strachu poprzez chemiczne uwarunkowania, ukierunkował go w jego Kreacji na stan Egoizmu i podniecenie wynikającego z niego. Naturalnym stanem człowieka jest istnienie w punkcie zero, sama ciemna materia jako maść kreacji jest właśnie tym punktem, a my będąc matrioszką z niej mamy tą samą spójność. Więc dualizm istnieje, ale tylko w obecnej rzeczywistości, a nie w naturalnym środowisku. Jeśli chcemy dowiedzieć się czy taki wygląd powinien istnieć obecnie w naszym przejawianiu, to ponownie odsyłam na bezludną wyspę każdego. Jak dobrze zaobserwuje każdy, strach przemija i powraca naturalny porządek w człowieku, gdzie scala on się z miejscem i nie widzi chęci zagarnięcia lecz współistnienie. Chęć bycia kimś, czymś posiadania czegoś, kogoś, itd., to sztuczna kreacja, gdzie owszem mieści się ona ponownie w człowieczym fraktalu, ponieważ nie można wykreować czegoś co nie istnieje, ale zauważmy, że o powietrzu się nie rozmawia, bowiem coś co jest naturalne jest odczuwalne i nie kontrastuje z nami, a zetem nie ma miejsca dla polemiki.

Wystarczy uruchomić mechanizm w człowieku na przestrzeni tysięcy lat, tak właśnie to tyle trwa, my jako społeczność martwimy się co będzie jutro, zaś kreatorzy widzą przestrzeń nie uwarunkowaną. Zatem ich myśl jak silna jest skoro poddał się człowiek tak wielkiej indoktrynacji, czy zauważa to i czy jest to mu na rękę, tego nie będę tu oceniał, bowiem rozważania tego nie wymagają.

Konkluzja.

Wiem, jak zawsze siedzę i powinienem w dwóch zdaniach rozmyślać, jednak to droga, więc spieszyć się nie będę, bo i tak nie ma gdzie. Wiem, że aby powrócić do pierwotnego miejsca, należy zacząć od siebie, to jasne i oczywiste, jednak jest coś więcej, szczególnie dla tych, którzy są zagubieni w drodze. Możesz zacząć się dzielić sobą i nie bać, że cokolwiek stracisz, wówczas to zacznie uwalniać się w Tobie pierwotna częstotliwość, która dzień po dniu zacznie przywracać stan zero. Dlaczego? Ponieważ tylko nie odczuwając strachu, zauważysz, iż człowiek jest czymś innym niż nam powiedziano, bowiem ideologie sztuczne wymagają uważności, aby móc istnieć w swej strukturze. Człowiek obecnie ma w sobie całość, to oczywiste, lecz to w jaki sposób jest ona przejawiana jest zagadnieniem pełnym rozważań dla wielu. Szukaj mechanizmów, jeśli idziesz Drogą Ducha, a w nich odnajdziesz pierwotne założenie.

Uruchamiaj Altruizm, a zauważysz, że wygląd nie ma znaczenia lecz jaźń.

Uruchamiaj Altruizm, a zauważysz, że nie ma z kim rywalizować.

Uruchamiaj Altruizm, a zauważysz, że nie ma ścian i końca.

Uruchamiaj Altruizm, a zauważysz, że nie ma z kim się dzielić, bowiem jesteś Tym kim Jesteś. To zaś uwolni Ciebie od wyobrażenia siebie „jakimś”, a pozostanie tylko To co Jest.

Zbawiając świat zaś zaczniesz go kaleczyć, bowiem będzie w opozycji do całości, nie staraj się uzdrawiać go i zmieniać, bowiem wystarczy raz uwolnić (…) i już nic więcej Kreować nie będziesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *